***

W swojej pracy staram się opierać na ZASADACH:

  • skupienie uwagi na partnerach relacji

Umiejętność słuchania i empatycznego postrzegania rzeczywistości z wielu różnych, niekiedy wykluczających się perspektyw, są dla mnie kluczowe, by proces naszej współpracy był bardziej umacniający i włączał także głosy osób o najmniejszym zakresie władzy w danym układzie organizacyjnym.

  • dążenie do współdziałania poza hierarchią statusów społecznych

Staram się stwarzać sytuacje, w których każda z zaangażowanych osób ma wpływ na proces, w jaki wspólnie wchodzimy – nieważne, ile ma lat, jaką pełni funkcję w projekcie, jakie ma możliwości percepcyjne itd. Nie chodzi tu o ignorowanie czyichś zasług, wiedzy, doświadczeń, ale o niwelowanie przejawów nadużywania władzy wśród osób ze sobą współpracujących.

  • tworzenie atmosfery wzajemnego szacunku, nieosądzania i akceptacji wobec odmienności

Nie oznacza to jednak poruszania się w pustce aksjologicznej. Zależy mi na nazywaniu i porządkowaniu różnorodnych podejść do rzeczywistości oraz otwartości na odmienne poszukiwania i doświadczenia. Równolegle stawiam na bezpieczne konfrontowanie się z odmiennością postaw i perspektyw oraz dążenie do pełnej artykulacji tej odmienności.

  • zapraszanie do procesualnego podejścia do zgody na wspólną pracę

Zgoda na wspólną pracę, a wraz z nią świadomość tego, na co się zgadzam, na czym ta praca ma polegać i z czym się wiąże, są dla mnie podstawowym warunkiem współpracy. Zgoda nie jest tylko jednorazowym aktem inicjującym przystąpienie do wspólnej pracy, ale wymaga aktualizacji w procesie, negocjowania tego, co się dla nas we wspólnej pracy wydarza i jak to odbieramy.

  • sprawdzanie wyobrażeń i rewidowanie nawykowych przekonań

Opiekuję się tematami, które często pochopnie oceniamy jako trudne, niewłaściwe, niechciane; weryfikuję ich znaczenia w perspektywie poszukiwania nadziei – pozwalającej podtrzymywać przeświadczenie o możliwości pozytywnych rozstrzygnięć oraz w inspiracji procesem zdrowienia, nadającym sens trudnym doświadczeniom jako możliwym do przezwyciężenia.  

  • zorientowanie na podmiotowość osób, z którymi współpracuję

Nie tylko szanuję Waszą odmienność  i staram się usłyszeć to, o czym do mnie mówicie, ale też próbuję zrozumieć, jakie to dla Was jest (nie zaś, jakie uważam, że byłoby dla mnie). Uczę się Waszych znaczeń rzeczywistości, tego, jak Wy ją widzicie, rozumiecie, czujecie.

***

Moim największym nauczycielem otwartości i uważności, które są dla mnie ważne w pracy, jest mój Syn.

„(…) macierzyństwo to najważniejsze z zajęć. Najbardziej ludzkie ze wszystkich. Podchodzę z dużą rezerwą to tego, jak zwykliśmy się tytułować, do hierarchii, które budujemy na podstawie zajmowanych stanowisk. Więc pomysł wyniesienia macierzyństwa ponad wszystko inne jest dla mnie sposobem podkreślenia podstawowego braterstwa. Związków, jakie łączą ludzi. Poza tym bycie matką czy ojcem zmusza nas do bycia również tymi wszystkimi innymi osobami: nauczycielami, pisarzami, naukowcami, żywicielami.” (Robin Wall Kimmerer)

Fot. Iwona Waluś